Marek, 42-latek z Poznania, zgłosił się z przewlekłym zmęczeniem i problemami z koncentracją w pracy. Dieta obfitująca w fast-foody i "szybkie" kcal generowała permanentne wzdęcia i brak energii po 14:00.
Zamiast radykalnej głodówki, wdrożył 3-tygodniowy plan oparty na codziennych ziołowych naparach (pokrzywa, mięta), zwiększeniu podaży warzyw liściastych i rezygnacji z cukru dodanego. Efekt? Po 10 dniach zniknęły popołudniowe spadki energii. Po 30 dniach wróciła jasność umysłu.
"Nie chodzi o rewolucję. Chodzi o codzienne, drobne decyzje, które budują nową jakość życia."